| « Nowy Trak --JP Jebac Podróby -pare ważnych słów | Nowosci-koncerty,nowe plyty,NPP,Hash oraz JP Fight CLub » |
Witam Was!!! Ostatnio wielka zmorą i katalizatorem gniewu jest dla mnie zjawisko które pozwoliłem sobie nazwać POLSKICZ Sztandarowy pokaz tej tendencji dali nam ostatnio odczuć jakże nadgorliwi obrońcy krzyża(pisze z małej litery co wyjaśni się za chwile) ,którzy w przypływie histerycznej agresji nie wiedzieć czemu uratowali drewno przed przeniesieniem (przypuszczam że sam krzyż nie ma specjalnie zdania gdzie chce przebywać ale tak czy owak dłuższy żywot zwiastuje mu w zadaszonej świątyni) . Myślę że sam Jezus ale i ojcowie Kościoła ,synoptycy ,gnostycy i cała reszta byli by co najmniej zdziwieni tym przedziwnym spektaklem ….
Nie będę zatrzymywał się przy problemie bezradności władz zarówno państwowych jak i kościelnych ,które nie umiały „udźwignąć „ tego krzyża tak aby wszystko odbyło się w atmosferze pokoju normalności i aby utrzymać jakikolwiek fason .
Nie będę gdyż jeszcze większą trwogę rozbudzili we mnie „facebookowi” przeciwnicy krucyfiks-a Na czele z używającym błędnie wyrazu „bynajmniej” lecz imitującym inteligenta organizatorem przybranym w jakże pięknego cyberpunka . Grupa ta zanegowała swym postępowaniem szacunek dla 1000 letniej tradycji i kultury katolickiej w tym kraju a forma ich protestu wyraziła upodlenie jakie przeżywa Polska.
Sam odwiedzam częściej facebooka niż kościół ale nie znaczy to ,ze zapomniałem ze Polska to kraj katolicki –to ze nie jesteśmy krajem wyznaniowym a polityka nie powinna być naznaczona interesem instytucji katolickiej to jedno ,ale szacunku do korzeni czyli w naszym przypadku historii katolickiego kraju który w którym przez wieki Kościół kształtował kulturę i odpowiadał za politykę nie można zanegować. Szacunek do tradycji jest podstawowym punktem określenia tożsamości człowieka czy grupy społecznej to niczym totem w kulturach pierwotnych a manifestacje w takiej niesmacznej formie prowadza do pogłębienia narodowego upośledzenia .
Kościół był ucieczką ,ukojeniem ducha ,alternatywą i otuchą w czasach komuny podobnie jak dzięki Kościołowi i kulturze gospel trzymali się w ryzach afroamerykanie szykanowani przez rasistów jeszcze nie tak dawno w USA. „Kultura” gospel dała tym ludziom siłę by przetrwać a dziś dzięki tym fundamentom mamy soul, funk, r&b no i oczywiście HIP-HOP.
Dzięki takim groteskowym wydarzeniom jak owe manify wkrótce staniemy się podatna całkowicie na medialne bodźce papką ludzką manipulowana przez małą masę kapitalistów rządzących tym światem . Walka o krzyż to symbol naszej ciemnoty— powinniśmy walczyć o prawdę i nasze prawa –w innych demokracjach politycy czuli by presje straty wyborców gdyby dawali tak dupy w wielu sprawach jak to dzieje się w tutaj. Głupia masa ludzka żyjąca w świecie pozorów stwarza im idealne warunki do rządzenia światem.
Historia polski to historia katolicka ,to ciężki krzyż na naszych ramionach nie na krakowskim przedmieściu –tak właśnie prawdziwy krzyż każdy z nas ma na swoim ramieniu .
Polacy prześcigają się w stawianiu syblolów i przez to symbole staja się powierzchowne. Symbol ma wywierać wpływ na nasze wnętrza tymczasem myslimy ,że sam symbol jest gestem samym w sobie i to wystarczy.
Wywieszamy flage przed oknem i niech sobie powiewa podobnie jak mieniaca się setka światełek choinka –mam być kolorowo a nie duchowo.
To przypomina tzw odbębnianie pacieża lub wizyte w Kosciele co niedziele „żeby nie było” Wygraną w sporze o krzyż sa tylko 2 kawałki drewna zbite prostopadle -zatem po co ten spektakl?
Był on relacjonowany na żywo w TV w obecności komentatorów zapewne największych znawców społecznego kiczu a w tym samym czasie informacje o podniesieniu podatków były marginalnym tematem w mediach .
Prawdziwe protesty powinny odbyć się w sprawie niezgodności w rozwiązywaniu śledztwa tragedii smoleńskiej lub w sprawie niedopatrzeń przez które tysiące ludzi zostało zalanych przez powódź.
Powódź 2010 była klęska żywiołowa ale polityka jest ważniejsza stad wcześniejsze wybory oraz super szybkie obsadzanie stanowisk zwolnionych przez ofiary tragicznej katastrofy.
Ciekawe ile decyzji uległo zmianie i w interesie jakich grup— o tym nikt nie mówi nikt nic nie wie i mało kto w ogóle chce się tym interesować .
Tak naprawdę Polacy tracą czas na spieranie się o nieistotne w praktyce sprawy a sprawy najwyższej wagi jakby w ogóle nie istniały .Dzięki temu szuje w rządzie ,urzędach sądach etc mogą wykorzystać zasłonę dymną bezsensownej walki o krzyż by robić wały które naprawdę pogorsza w efekcie jakość życia w Polsce .
Zarówno nadgorliwi ultrakatolicy jak i pseudonorlmani -antykrzyżowcy pokazali ze maja dużo wolnego czasu i masę energii zatem może powinni się zjednoczyć i pojechać na zalane tereny pomoc usuwać popowodziowe bagno. Krzyż wam nie podziękuję ,powodzianie na pewno.
Kiedyś oglądałem relacje z festiwalu tatuażu w jakimś polskim mieście ,pytano tam jednego z artystów jakie wzory Polacy najczęściej wybierają. Odpowiedział ,że niestety bardzo mroczne ,straszne ,chore i podsumował ,że Polacy żyją w straszliwej traumie –tak to smutna prawda…
Polskie społeczeństwo cechuje zawiść i niezgoda a wyniszczanie przez wieki przez naszych jakże życzliwych sąsiadów oraz sumiennymi i oddanych Polsce polityków ostatnich dekad dodaje jeszcze trzecia cechę GORYCZ. Chętnie pijemy piwo i emocjonujemy się bzdurami i Ronie chętnie uczestniczymy w beznadziejnych i bezcelowych spędach ,ale gdy chodzi o istotne sprawy każdy rozkłada bezradnie ręce .
W naszym społeczeństwie mało jest charyzmatycznych autorytetów które nakierowały by ludzi na drogę w stronę zasad ,klasy ,życzliwości, normalności –wszystko idzie w stronę kiczu ,wyzysku, awersji…
Odnoszę wrażenie ,że Solidarność powstała nie dlatego ze Polacy to naród zjednoczony i zżyty ze sobą we wzajemnej życzliwości lecz po prostu na skraju przepaści bez jakiejkolwiek alternatywy nie mieliśmy innego wyboru.
Polska właśnie taka jest pełna kiczu ,pozorów ,stereotypów i plotek Ludzie rzucają kamieniami mając wiele do powiedzenia a tak naprawdę nie będąc lepszymi od swych ofiar. Żyjący pozorami myślą ,że cos zmieniają a tak naprawdę ktoś w tym samym momencie za ich plecami robi z tym krajem co chce. Oczywiście nikt nie powie sam o sobie ,że jest hipokrytą ale czasem los i karma daje nam szanse otworzyć oczy….
Nie tak dawno pewna popularna i uznana międzynarodowa gazetka z oddziałem już nieco gorszym w Polsce napisała artykuł na temat HG, i Firmy .Gazeta zrobiła z nas moralnie winnych za śmierć policjantów w ostatnim okresie (tak jakby zabójstwa policjantów zaczęły się dopiero w 2010 roku). Do dziś nie jestem pewien za ilu zabitych policjantów odpowiadam moralnie, w jakich proporcjach ponosi wine Hg a w jakich Firma(możliwe ,ze my mniejsza bo to Hg było na okładce ) i od kiedy naliczane są takie przypadki na nasze konto .
Zawsze myślałem ,że za takie wypadki odpowiada sprawca a jeśli jest nieletni to dodatkowo rodzice. Jednak gazeta tworzy własny system w którym zbrodnie na funkcjonariuszach obarczają odpowiedzialnością sprawce oraz zespół Hg lub Firma nawet jeśli nie znajdujemy się w kanonie słuchanych przez sprawce zespołów(bo przecież żaden redaktor tego nie sprawdził)—po prostu jeśli zabijesz policjanta to na bank słuchasz firmy i na bank my zachęciliśmy ciebie abyś zniszczył komuś i oczywiście sobie życie .
Czemu przez dekadę naszej twórczości dopiero spragniona sensacji redaktorka w 2010r odczuła moralne prawo do szargania naszej reputacji. Czy premia za okładkę jest warta praniu mózgów czytelników?
Czy za śmierć policjantów którzy zmarli przedwcześnie przed rokiem 2010 także ponosimy odpowiedzialność moralną? Czy może „ niusy tygodnia” liczą je dopiero od lutego 2010?
Czy po katastrofie Tupolewa-sensacji która bije wszystkie inne-już nie ponosimy moralnej winy za wypadki śmierci na służbie policjantów bo przestaliśmy być atrakcja afer medialnych???
Czy gazeta może sama winić sądzić i oczerniać w ramach wymyślonej przez siebie kary?
Podobno media to 4 władza może zatem powstaną bojówki dziennikarskie chroniące policjantów na służbie ??
Co więcej redakcja uznała nas wynalazcami nienawiści do policji próbując zrobić z nas zdegenerowanych chwastów którzy piorą młodym ludziom beret. Nasze teksty były cytowane wybiórczo tak aby podeprzeć ta jakże naiwna tezę Nikt z redakcji nawet nie kwapił się aby zapytać nas o zdanie –prawdopodobnie dlatego ,że po naszej autoryzacji wyszło by na jaw dlaczego w naszym rapie walczymy z policja i systemem.
Okazało by się ,że nikt z nas nie chce nikogo krzywdzić ani zabijać oraz ,że walczymy używając ciężkiego rapowanego słowa o to aby m.in. policja przestała niszczyć ludziom życie… Wtedy zapewne artykuł ten straciłby moc sensacji no i wyszła by na jaw smutna prawda o polskim systemie pełnym układów ,matactwa ,krętactwa, łapówek etc
Wyszło by na jaw ,że my nie sprzeciwiamy się istnieniu policji czy rządu-broń Boże –nie jesteśmy anarchistami walczymy o zmiany aby system respektował obywateli, aby resocjalizacja działała dawała ludziom alternatywę i możliwość godnego życia a nie niszczyła i upokarzała ludzi ,aby ślady respektowały konstytucyjne domniemanie niewinności, aby w policji nie było szuj które naginają lub łamią prawo dla własnych korzyści często kosztem nieświadomych kozłów ofiarnych.
Ale przede wszystkim aby każdy miał prawo czuć się wolnym i szanowanym obywatelem. Gdyby nasze Państwo o to dbało nie musielibyśmy dorastać w patologicznych warunkach i potem używać wulgaryzmów w walce przeciwko temu kurestwu.
System upierdala ludziom życie na płaszczyźnie gospodarczej ,prawnej, kulturalnej a my używając szorstkich słów bo przecież uliczny rap ma taka konwencje jesteśmy w opozycji do tej patologii.
Dorastaliśmy w warunkach które stworzyła nam banda szuj zarówno z rządu jak z policji innych organów wewnętrznych i to kurestwo trwa cały czas ale to jednak my jesteśmy tymi przez których giną policjanci —to nie wynik ryzyka zawodowego .
Łatwo obrócić kota ogonem szczególnie jeśli chodzi o kasę ale czy warto tworzyc taka jakość w Polsce zamiast rozwiązywać prawdziwe problemy .
Czy gdyby ten człowiek –ofiara z tramwaju nie był policjantem ale reagował uniknął by ranienia nożem ?–śmiem wątpić .
Czy gdyby zabity nie był policjantem była by nagonka medialna? –chyba nie bo chyba prawie codziennie ktos ginie w taki sposób.
Czy Firma lub Hg coś mogli by zyskać nawołując do zabójstw policjantów –Nie!
Po pierwsze niczyja śmierć nie jest rozwiązaniem ,po drugie szybko nasza kariera legła by w gruzach ,po trzecie zrujnowalibyśmy życie tym którzy by zabijali oraz rodzinom tych którzy zostali zabici ,po czwarte zabijanie nie wyeliminowało by kurestwa systemu—tu trzeba zmiany mentalności Lepszej edukacji i o wiele lepszego doboru kadr.
Sam jestem ojcem i szczerze współczuje każdemu kto musi żyć bez rodzica -czy był on policjantem czy złodziejem nieistotne –rodziców i ich profesji nie wybieramy ale rodzina jest najważniejsza bo tylko prawdziwa rodzina zawsze będzie nas kochać bezwarunkowo.
Nikt z redakcji nie zapytał nas o to ale byli zdolni do tego aby wstawić zdjęcie naszego niby fana ,który napadł w przypływie psychozy parę dni po akcji z tramwaju na posterunek –szkoda tylko ze na fotografii zobaczyłem ponad 30 letniego ubranego w łachmany i kalosze niczym rybak żul lub kloszard który bardziej niż hip-hopowca przypominał bohatera „Chłopów” —na 100% wiedział co to jest polski uliczny rap ,Firma HG czy JP --puknijcie się w głowę drodzy pismacy…..
Sam wiele razy sięgałem do właśnie tego wydawnictwa w którym czytałem wiele ciekawych artykułów na tematy polityczne czy społeczne ale teraz już sam nie wiem czy rzeczywiście wnioski jakie się nasuwają po tej lekturze nie są tylko efektem manipulacji. Czy o innych także czytałem bzdury tak jak to napisano o nas ? Może inne sensacje także nakręcała redakcja aby zwiększyć nakład ? Więcej już tej gazety nie będę czytał bo udowodnili mi na mojej skórze ,że nie ważna jest prawda a koniunkturalizm i tak naprawdę wszystkie tematy polityczne i społeczne jakie podejmuje mogą być dalece nieprawdziwe.
Gazeta odmówiła sprostowania przesyłając nam wycinki z naszych tekstów wybrane tak aby poprzeć ich tezę…
Pan Fedorowicz robił kiedyś Dziennik TV i tam tez (akurat w formie parodii) przeinaczał wypowiedzi znanych polityków ale to była rozrywka i każdy wiedział ,że to żart tutaj niestety nie Co gorsza Polacy czytając ten artykuł odczytają wprost zamiar jej autora co narażą nas na niesprawiedliwie szykanowanie i niesłuszne zszarganie reputacji . Gazecie na tym nie zależy bo miała być sensacja ,miała być afera i jest ,po co autoryzować u źródła i opisać prawdziwy problem skoro Duży nakład sprzeda się bo jest afera.
To właśnie jest to co nazywam POLSKICZ media uznające się za rzetelne i solidne tak naprawdę nakręcają sobie sensacjami koniunkturę a z drugiej strony banda ślepo wierzących w te bzdury czytelników mających po takiej lekturze tylko pozorny obraz rzeczywistości.
Dlaczego nikt nie napisze o tym jak działa polska resocjalizacja ,jakie ludzie dzięki niej mają perspektywy. Jakie alternatywy daje ludziom po powrocie z przymusowych wakacji???Niezbyt dobre wielu wraca powrotem bez końca ,a tymczasem w np. Norwegii podczas pobytu w wiezieniu możesz uzyskać merytoryczne wykształcenie i dobra prace oraz perspektywy na dobry start po wyjściu .O tym nikt nie napisze choć jest to sprawa ważniejsza niż obarczanie raperów moralną winą .
Tacy jesteśmy- stereotyp i sensacja ponad rzetelną reakcją na fakty i podejmowaniem prawdziwych problemów. Niestety wielu z nas karmi się medialnym kiczem przyjmując to za standard dobrego smaku .Zamiast tworzyć i ingerować w kulturę oraz ja weryfikować po prostu wchłaniamy wszelkie gówno jak najgorsze robactwo.
Kicz i upodlenie Polaków bez trudu znajdziemy także w internetowych komentarzach .Czasami rzucam okiem na anonimy pod teledyskami Firmy i często znajduje wypowiedzi w stylu„jebać Firme „ , Firma to dno bez przekazu dla gnojów ”,”Firma to kurwy jebane” itp. Itd.
Często ktoś zarzuca nam cos tak absurdalnego ,że parskam śmiechem –ale ktoś w to wierzy…ludzie często nie maja w ogóle pojęcia co i o kim piszą a swój osąd Firmy budowali patrząc np. na małoletnich łapserdaków z sąsiedztwa którzy w podrobionych koszulkach jp sieja zamęt niczym dzikie zwierzęta. Ich procesy myślowe są prymitywne : -skoro tamci małolaci są tacy nieokrzesani to zapewne protoplastami takiego zachowania musza być „firmowcy”.
Nikt niestety nie sprawdzi tego bo jakby wiedza o tym jacy jesteśmy jest tym anonimowym łachudrom dana a`priori.
Kiedyś w radiu ktoś to ładnie określił tez zjawisko „Historii Niechęci” któremu ulegam także często ja sam.Chodzi o to ,że jak już do kogoś się zrazimy to nawet jeśli ktoś np. opublikuje utwór w którym przesłanie będzie negowało ten zły osąd i tak nasza niechęć nie pozwoli nam docenić artysty tylko dalej będziemy pałać nienawiścią .Nie będziemy w stanie usłyszeć jego słow bo siła nienawiści nie pozwoli nam zmienić zdania .
Czasem widzę jak ktoś komentuje jakiś nasz utwór w którym nie mówimy o JP ale o jakimś innym problemie ale w komentarzu i tak pisze ze to jest złe bo to jp ciągle itp …. Kurwa gdzie masz tam jp –ono jest w jego mózgu tak głęboko ,że nie jest nawet już w stanie słuchać ze zrozumieniem.
Wielu idzie głosować w oparciu o bzdety z kampanii i medialna propagandę a przecież wystarczy zobaczyć np głupie statystyki dokonań danych osób podczas ich kadencji i już masz jakis wyznacznik czego się co po kim można się spodziewać.
Wielu argumentuje swoje przekonania infantylnymi tezami tymczasem nie umiejąc konkretnie powiedzieć dlaczego nie poprą konkurenta. To takie ocenianie książki po okładce. Ja osobiście mimo iż mam dosyć oryginalny i odmienny niż większość gust(nie lubię lecieć z prądem) nie komentuje i nie ubliżam w zasłonie anonimowego nicka, mimo iż wielu np. artystów polskiego rapu jest całkowicie nie do przejścia dla mych uszu to nigdy nie stracił bym ani sekundy aby komentować ,ze to co robią jest złe chujowe czy popaprane.A już najbardziej bym czuł się zażenowany gdybym i jeszcze ubliżał. To głupie, to strata czasu. Każdy sobie rzepkę skrobie i jak chcą mu ludzie przy tym wtórować to zostawmy ich w spokoju Niestety massmedia pielęgnują w nas to upodlenie bo przecież 98% komentatorów nigdy nie podpisało by się oficjalnie pod np. bluzgami a mając anonimowy nick nie czuja presji.Ilu tych wirtualnych kozaków ma jaja by powiedzieć to swym ofiarom na żywo w oczy? Ale kto naprawdę na tym traci ktoś kto na widok czyjegoś sukcesu dostaje spazmów i jest wkurwiony czy ten co ten sukces odnosi. Paradoksalnie tzw hejterzy w podły sposób ale mimo wszystko nakręcają koniunkturę swej ofierze Wedle powiedzenia –„nie ważne jak ale ważne ,że mówią” – dzięki temu ,że jest szum ludzi z ciekawości wejdą np. na jutuba i posłuchają i na 20 takich zapewne 5 się przekona ,że jednak to nie hejter miał racje i ,że ten artysta w sumie jest spoko…
Mimo wszystko zamiast kurwować w anonimach ktoś mógłby ten czas poświecić na rozwój samego siebie ,walkę o swój sukces a sukces innych może być motywacja i gwarancja „ze można” go osiągnąć. Życząc innym źle tak naprawdę sprowadzamy zło na siebie tak działa prawo karmy ,a karma bywa dowcipna i często zwleka z powrotna falą skutków naszych poczynań. Ktoś kto ubliża w anonimach nie jest krytykiem raczej wyraża swój ból i zazdrość u mnie budzi to współczucie –żal mi ,że otaczają mnie tacy ludzie, żal mi ,że ktos ich tak wychował,żal mi że maja tyle zawiści w tak młodym wieku,żal mi ,że ktoś kto osiąga cos ciężką pracą czuje jak z dnia na dzień tzw koledzy coraz słabiej ściskają rękę na powitanie.Żal mi tych biedaków którzy piszą o mnie rzeczy całkowicie nieprawdziwe.Żal mi ,że tak łatwo dają się ogłupiać. Jak widzę ,kogoś kto się dorobił w przeciwieństwie do większości szanuje go i patrzę jak to zrobił jest to dla mnie lekcja ,kolejny nowy sposób w jaki można się wzbogacić.
Polacy najchętniej paradoksalnie ukrzyżowali by go bo to nie oni a on ma lepiej.Cudzy sukces boli , ale czy to nie pewna forma masochizmu -- wkurwianie się ,ze ktoś ma a ja nie mam – przecież większość tych którzy cos osiągnęli włożyła w to prace ,pasje i nawet jak ktoś robi gówno dla kasy czego nikt nie lubi należy zadać sobie pytanie czy oprócz kasy mam mu oddać jeszcze swoje nerwy i emocje.Przecież każdy może powalczyć o sukces ale tylko mentalny masochista zamiast ulepszać swoje warunki życia będzie wyklinał innych za to ,że je już polepszyli. Niestety w tym kraju nawet jak ktoś się zlituje i próbuje wytłumaczyć coś zakutym łbom nie powinien liczyć na jakikolwiek efekt . . ..
Ostatnio na nasz koncert przyszedł sympatyk mojego zespołu odziany w widoczna z daleka podróbe JP— ktoś mu powiedział aby ja zniszczył bo to jawny brak szacunku w nasza stronę. Ów młokos zniszczył ją dopiero jak ktoś mu powiedział ,że jeśli to zrobi to otrzyma oryginalna koszulkę—cóz nic za darmo Ale jakież było jego zdziwienie kiedy podeszli do mnie i poinformowali mnie o tym incydencie a ja odmówiłem mu podarowania oryginału. Uznałem ,że jeśli ktoś potrafi być tak bezczelny żeby przychodzić na mój koncert w czymś co szarga cała idee naszej działalności to nie zasługuje na prawdziwy tshirt a już bynajmniej aby dostać go w prezencie.Pare dni później znaleźliśmy przypadkiem komentarz pod jakimś naszym klipem: „Powiedzieli mi żebym spalił podróbke i zrobiłem to bo obiecali oryginał ale nic mi nie dali ,co za kurestwo”---zgadza się kurestwo ale pytanie z czyjej strony…
To jest właśnie Polskicz- jest wszędzie w każdej grupie społecznej ,w każdym środowisku i wielu z nas mogło by napisać o tym pewnie jeszcze więcej.
Czy w obliczu podniesienia podatków, powodzi, niewyjaśnienia tragedii Tupolewa i paru innych znaczących spraw warto kłócić się o miejsce pobytu krzyża? -Być może niebawem ktoś wkońcu wpadnie na to ,że to Firma i HG ponosi moralna odpowiedzialność za ciężki los krzyża
Czy w obliczu niezadowolenia swoim życiem warto tracić czas na dawanie temu wyrazu dissując tym którzy cos z tym życiem robią? Czy zamiast brać gówno na tacy nie lepiej upolować siebie prawdziwe delicje?
Czy warto stawać się trendy z Tvn i infantylnymi kanałami muzycznymi i katolikiem z Ks.Rydzykiem gubiąc gdzieś po drodze prawdziwy cel i karmić się pozornie łatwiej przyswajalnym kiczem.
POLSKICZ póki co wygrywa –Co z tym zrobisz?????









Ja kiedyś słuchałam Firmy, ale jak zobaczyłam, że tej samej muzy słuchają prostaki, konfidenci, szuje, puste cizie i zaczęło to się stawać, na pewien sposób modne, to odbiłam. Podobnie jak Ty Boski nie lubię iść z prądem a zdawało mi się, że tak się dzieję. Zaczęłam się zastanawiać czy to ja nie kminie przekazu, czy ci ludzie o wąskim spojrzeniu na świat. Teraz wiem, że to jednak ja miałam racje i niestety muszę przyznać, że w moim mieście ten prawdziwy przekaz kmini jakieś 10% wszystkich "fanów".
Zgadzam się z całym Twoim postem, tylko problem w tym, że taki przeciętny JP ma na to wyjebane i nie chce mu się wgl tego czytać. Wspominałeś też o statystykach, które wywierają potężny wpływ na wybory, ale nikt nie stawia sobie pytania, czy one są prawdziwe. Podobno 80% ludzi wierzy w statystyki jakie im się pokaże (nie ważne czy prawdziwe, czy nie).
Dla mnie paradoksem jest to, że dorośli ludzie bezgranicznie wierzą środkom masowego przekazu, gdzie ja 17letnia dziewczyna wiem, że to jedno wielkie gówno i żeby dojść prawdy, trzeba temu trochę czasu poświęcić.
Widzę jednak pewną niezgodność. W kawałku Tadek nawija "..Mam wyjebane na rząd polski, koalicje i ustawy..." a w tym artykule zarzucasz Polakom, że skupiają się na sprawach mniej ważnych, czyli na krzyżu a w dupie mają to, co tak naprawdę wyprawiają politycy w sejmie z naszymi podatkami. Więc ja już nie wiem czy mieć wyjebane na te ustawy, czy nie :)
Wydaje mi się, że Boski z Firmy i Boski z tego artu to dwie różne osoby.
Ogólnie to szacuneczek za ten artykuł.
ale Ronan dobrze gada.