Nie ma co ukrywać - Dudek jest wyjątkowo płodnym artystą. W ciągu dwóch lat wydał aż trzy solowe płyty i to nie byle jakie. Każda z nich zawierała przynajmniej 18 kawałków, co w dzisiejszych czasach jest rzadko spotykana tendencją. Dodatkowo jakość zawsze szła w parze z ilością. Tak jest i tym razem. Na „Codzienności” usłyszymy 20 premierowych, przesiąkniętych hardkorem tracków.

Płyta skupia się wokół tematów klasycznych dla RPK, czyli: ulica, ziomki, jointy, dilerka, frajernia i czyhające na twą zgubę psy. Jak zwykle mówi się też dużo o zasadach, lojalności, zmowie milczenia i wzajemnej pomocy. Taki kodeks warszawskich ulic w pigułce.
Raper z warszawskich Bielan po raz kolejny udowadnia, że DDK to solidna marka. Pisze dosadne zwrotki, ma dobry uliczny flow i mocną barwę głosu. Przez te kilka lat jego styl zaliczył niemały progres i już teraz mogę śmiało stwierdzić, że Dudek jest jednym z lepszych nawijaczy z podziemia. Chociaż nie wiem, czy w dobie ogromnej popularności Razem Ponad Kilo, można jeszcze mówić o podziemiu. W końcu liczba odsłon ich teledysków kilkakrotnie przebija klipy czołowych graczy z pierwszej ligi, a ubrania marki CS noszą małolaci w całej Polsce. Nie ma co się oszukiwać: RPK jest na fali i z tego korzysta. I bardzo dobrze.
Muzycznie wiele się nie zmieniło od czasu pierwszej części „Słowa dla ludzi”. Wciąż za większość bitów odpowiada ekipa NWS, która od zawsze związana jest z RPK. Trzy grosze dołożyli także Wowo, Jarus oraz Małach. Mocne bębny, dużo sampli z muzyki poważnej i minimalizm – tak można w skrócie opisać podkłady ze „Słowa dla ludzi cz. II”. Beatmakerzy odwalili kawał dobrej roboty, chociaż brakuje mi większej różnorodności, zarówno w samych liniach melodycznych, jak i w tempach. Ale trzeba pamiętać, że DDK ma swoją sprawdzoną konwencję i specjalnie pod nią jest tworzona muzyka. W każdym razie bity są na poziomie i niektóre (np. „Wciąż o tym samym”) na długo pozostają w pamięci.
Wśród gości na płycie możemy usłyszeć samych dobrych ziomali RPK. Nie ma tu przypadkowych osób. Swoje zwrotki dograli m.in. Bonus RPK, Kafar Dixon 37, Pewna Pozycja, Szajka, a nawet dawno niesłyszany Waco. Co można powiedzieć o featuringach? Niektóre są lepsze, inne gorsze, jednak wszystkie trzymają pewien poziom i mają swój uliczny klimat. Najlepiej z gości wypadł Kafar, który nawinął treściwy storytelling w numerze „Życie zmienia” oraz chłopaki z PP w osobistym numerze „Ból” (Jacol, Kowal – czekam na płytę PS).
Gdybym miał wymienić najlepsze sztosy z krążka, to na pewno wśród nich znalazłyby się: „Wciąż o tym samym”, ”Po pierwsze hajs”, „W dobrą stronę” oraz „Codzienność”. Na fajnym patencie jest też „Towar z pierwszej półki”, ale nie podoba mi się hejting w stronę osób, które jarają skuna z tzw. strzelby. Jako, że od 13 lat należę do sekcji fifkowej, muszę się nie zgodzić z refrenowym hasłem „pal tylko z bibułki”, bo według mnie temat najlepiej smakuje z lufki. Ale to już jest konflikt w kwestiach ideologicznych i może kiedyś sobie pogadamy o tym z chłopakami z RPK przy piwku albo przy grudzie (bo ja nie zamykam się tylko na szkło J).
Na koniec jedna uwaga co do treści zawartych „Słowa dla ludzi cz. II”. Zacytuję Dudka: „możesz powiedzieć, że my wciąż o tym samym” i faktycznie tematyka utworów jest do siebie bardzo zbliżona i przy głębszym jej przeanalizowaniu dochodzę do wniosku, że niestety jest zbyt monotonna. Ale z drugiej strony: na szczęście są to tematy bliskie memu sercu i uważam, że znaczna większość z nich powinna być dalej propagowana. Byle nie przesadzić. Niech się małolaci uczą zasad. Zawsze z fartem DDK. Czekam na kolejne produkcje…
Janek Stanisławski
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
9,0 / 10 |









