ZARYS ZDARZEŃ "2011"

Albumem „2011” wydanym 10 grudnia ekipa z Lublina udowadnia, że nie spoczywa na laurach. Niedługo po wydaniu drugiego w swojej dyskografii krążka „2009” Zarys Zdarzeń wypracowuje debiutancką płytę wydaną własnym wydawnictwem Backstage Records.
Pierwszy raz Jozef, Dymek oraz Kubańczyk dali się poznać szerszej publiczności już w 2004, kiedy to pojawili się na albumie Hemp Gru– Klucz – 2004. Choć ten udział miał na pewno duże znaczenie, większym okazał się słynny singiel "Do fury" zrealizowany na Mixtape Prosto 600V 2010. Był to bowiem początek samodzielnej – oficjalnej już - drogi muzycznej chłopaków i moment pójścia za ciosem sięgnięcia po własny legal.
Lirycznie Zarys Zdarzeń „2011” wypada całkiem nieźle, ulicznie, klarownie, zasadniczo - kwestia gustu. Nie doszukasz się tutaj podwójnego dna, wszystko oddane w realu „Czarne jest czarne, białe to białe”. Dużo mówi się o życiowych zasadach, życiowej doskonałości czy też ludzkich wartościach.
Ogółem tracklista liczy 18 pozycji. Niektóre tytuły brzmią dość oczywiście, niektóre niekonwencjonalnie - generalna rozbieżność . Da się dostrzec zjawisko „rapu o rapie”, które w pierwszej części płyty motywuje mnie do przełączenia na następny kawałek. Myślę, że zbyt często chłopaki piszą pod różne tytuły podobne zwrotki, przynajmniej te zwrotki gdzieś się ze sobą łączą w tematach „rapowych”.
Inaczej jest z warstwą muzyczną. Spójna konwencja na dobrym poziomie. Słychać polską klasykę lat 90tych, słychać sznyt oldschoolu, cięte sample, ciężkie perki. Za większość bitów odpowiada ZNA (jest on również na featuringu na dwóch kawałkach tego albumu) oraz LISO, Wojtek Kubica, Zdolny, EMESDE czy 600V.
Warto wspomnieć, że pojawia się także trochę elektroniki - bit od ZNA, który dobrze wkomponował się w nawijkę chłopaków. Jest też wspomniany bit Volta do kawałka "Stare Śmieci" - elegancko wpasowany w każdy głośnik, a szczególnie ten w furze – znowu;).
Na albumie „2011” mamy wielu gości. Większość z nich to ziomki "Zarysu" Ci z zagranicy, jak i z Ci z Polski. Kto wypadł najlepiej? Według mnie swoimi umiejętnościami popisał się Sokół. Głęboka treść i przekaz, który wyjątkowo najbardziej przypadł mi do gustu. Dobrze wypadł też Wigor, czy Iwan. Niestety nie wszyscy się popisali, przez co czuje pewien niedosyt. Mam na myśli Dioxa, czy Pona.
Najlepsze kawałki z tej płyty? Na pewno wspominany wcześniej numer "Stare Śmieci", "Nieupoważnionym", "Dzień Świra" (bardzo pozytywny kawałek), oraz "Kilkaset Słów". Muszę też wspomnieć o tych nieudanych numerach. Wyliczę tu singlowy "Styl przeciw negatywnej wibracji" - dużo ludzi na featuringu, ale bez rewelacji. Jest dość nudny, przeżuty i spokojnie mógłby zostać zastąpiony przez inny, lepszy numer, ale to moje zdanie.
Przewagą nad kilkoma minusami płyty Zarys Zdarzeń „2011” są dwie mocne strony tego albumu. Dobre featy i pierwszoligowe bity. Cenie ten krążek za to, że znalazłem tematy które są mi bliskie i tracki do których na pewno będę powracał. A, że wady najlepiej obrócić w zalety, to dodam, że to czego mi brakowało w tej płycie, znajdę na następnej na którą już czekam.
Karol Molik









PŁYTA GODNA UWAGI
płyta mistrzowska! 5 dla "Zarysu"!
Dobra recenzja. Ja uwazam ze kawałek Styl przeciw.. jest ok, ale własnie po to jest cała płyta, żeby każdy znalazł cos dla siebie. Czekam na nowe teledyski i utwory. Elo